<title_newspaper="Sztandar Młodych">
<title_article="W pionierskim pociągu">
<author_1="Jerzy Wiśniowski">
<language="pl">
<style="press">
<year="1954">
<month="9">
<date="1954-09-21">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Pionier Bartosiak nie zamyka oczu, nie drzemie. Pionier Bartosiak siedzi wyprostowany sztywno, trzymając na kolanach mocno obydwiema rękami drewniany kuferek. To nic, że ten i ów korzysta z jego szerokich i rozłożystych pleców, jak z oparcia. Pionier Bartosiak patrzy szeroko otwartymi oczami na migające za oknem słupy. Bartosiak pracował na ojcowskim 10-morgowym gospodarstwie i, ani lepiej ani gorzej — ot tak zwyczajnie.Nawet nie chodził z żadną „paczką" jak to nieraz na wsi bywa. Ot był sobie. Co prawda niedawno założyli koło ZMP na wsi i był moment, kiedy zastanawiał się czy by nie pójść i nie zapisać się. Ale jakoś mu to powoli szło. Tymczasem dostał gazetę z tekstem apelu. Przeczytał, pomyślał i następnego rana poszedł na piechotę do Zarządu Powiatowego. Pionier Bartosiak jest niezwykle zdziwiony, gdy nieustępliwy dziennikarz pyta co tam chce na tych odłogach znaleźć. Zastanawia się: Jak to co? No, robotę... Czyżby jej w domu miał mało? Uśmiecha się wyrozumiale. Kiedy to na gospodarstwie jest mało roboty? Starczy wszystkim, choćby tej ziemi było tylko 10 morgów. — No więc co chce znaleźć dla siebie pionier Bartosiak w dalekim PGR-ze? — nie chce dać spokoju małomównemu barczystemu chłopcu, uparty dziennikarz. No odłogi - tak jak w apelu... Ale dla siebie, osobiście? Długa chwila namysłu. — A tego... Jakby czas był, to bym może po robocie siedem oddziałów kończył. Nie wiecie — będzie można, czy nie? I znów spokojny, pewny ruch dla poprawienia skrzynki spoczywającej na kolanach, uparte spojrzenie w znaczoną migającymi słupami ciemność nocy. Cóż, nie każdy taki skory do zwierzeń, jak ten — technik czy mechanik z wyglądu — który oparłszy się plecami o kant przesłony dzielącej przedziały opowiada nie spuszczającym zeń oka dziewczętom: — Jak tylko usłyszałem o tym Kazachstanie, to sobie pomyślałem: cholera, sam bym pojechał.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
